Setobrick

LEGO 31221 Pocałunek Klimta ma 4000 klocków, ale to piąty wynik w Art

Nowość 8 min czytania Redakcja Setobricka

Numer 31221, czyli Pocałunek Klimta, właśnie pojawił się na liście nowości LEGO.com. Cztery tysiące elementów brzmi imponująco, ale policzyliśmy, gdzie ten zestaw realnie stoi w 26-letniej już historii serii Art, i wynik nie jest tak prosty, jak sugeruje pudełko.

Zestaw numer 31221 właśnie wylądował na liście nowości LEGO.com

Pocałunek Klimta, w oryginalnej nazwie Gustav Klimt: The Kiss, to najnowszy numer w serii LEGO Art, oznaczony jako 31221. Zestaw ma 4000 elementów i zero minifigurek, co od razu stawia go w jednym rzędzie z resztą tematu: to nie jest zabawka do zabawy figurkami, to konstrukcja do zbudowania i powieszenia na ścianie albo postawienia na półce.

Seria Art istnieje od 2020 roku i w naszej bazie liczy teraz 26 zestawów. 2026 rok jest dla tego tematu wyjątkowo pracowity: to już trzeci nowy numer w tym roku, obok Japanese Cherry Blossom Landscape i Claude Monet: Bridge over a Pond of Water Lilies. Klimt dołącza do tej dwójki jako najnowszy i, jak zaraz pokażemy, też największy z tej trójki.

Fakt, że zestaw trafił na listę nowości, nie mówi nam jeszcze nic o tym, czy to dobra propozycja. Mówi nam to dopiero porównanie z resztą katalogu, a akurat na to mamy dane.

4000 elementów to dopiero piąty wynik w całej 26-letniej historii serii

Cztery tysiące klocków brzmi jak duża liczba, i w ujęciu uniwersalnym LEGO faktycznie jest duża. W obrębie samej serii Art to jednak dopiero piąte miejsce pod względem liczby elementów, licząc wszystkie 26 zestawów, jakie kiedykolwiek wyszły w tym temacie.

Przed Klimtem w rankingu są cztery konstrukcje: World Map z 2021 roku z 11695 elementami, Harry Potter Hogwarts Crests z tego samego roku z 4249 elementami, Jim Lee Batman Collection z 2022 roku z 4167 elementami i Art Project: Create Together z 2021 roku z 4138 elementami. Różnica między Klimtem a tą trójką jest w każdym przypadku rzędu kilkudziesięciu do dwustu kilkudziesięciu elementów, więc mówimy o mieszczeniu się w tej samej lidze wielkości, nie o przepaści.

Inaczej wygląda porównanie z liderem. World Map ma o około 7700 elementów więcej niż Pocałunek Klimta, co dobrze pokazuje, jak rozciągnięty jest ten temat: od map świata liczących kilkanaście tysięcy części po znacznie skromniejsze kompozycje kwiatowe liczące kilkaset.

W 2026 roku to największy z trzech nowych zestawów Art

Patrząc tylko na premiery tego roku, Pocałunek Klimta jest zdecydowanie najobszerniejszą propozycją. Japanese Cherry Blossom Landscape ma 1892 elementy, czyli około 2100 mniej niż Klimt. Claude Monet: Bridge over a Pond of Water Lilies, drugi nowy numer tego roku, ma 3179 elementów, co daje różnicę około 800 elementów na korzyść Klimta.

To ciekawy rozkład dla kolekcjonerów śledzących jeden rok premier: mamy wyraźną hierarchię, od pejzażu kwiatowego przez impresjonistyczny mostek Moneta do dużego portretowego Klimta. Jeśli budujesz wszystkie trzy w kolejności rosnącej liczby elementów, zaczynasz od najkrótszej sesji budowania i kończysz na najdłuższej.

Dla kogoś, kto w 2026 roku chce kupić tylko jeden nowy zestaw Art, ta hierarchia ma znaczenie praktyczne: Klimt to zdecydowanie największe zobowiązanie czasowe i przestrzenne z tej trójki.

Zestaw jest wyraźnie powyżej średniej dla całej serii

Średni zestaw Art w naszej bazie ma 2810 elementów. Pocałunek Klimta ma ich 4000, czyli około 1200 więcej niż przeciętna konstrukcja w tym temacie. To nie jest zestaw wyjątkowy pod względem rozmiaru, ale jest solidnie powyżej przeciętnej.

W praktyce ta różnica przekłada się na dłuższy czas budowy i większą wymaganą powierzchnię do pracy, zwłaszcza przy etapie sortowania elementów przed złożeniem. Zestawy w okolicach średniej, takie jak Floral Art z 2870 elementami albo Disney's Mickey Mouse z 2658, buduje się w jedno, może dwa dłuższe posiedzenia. Przy 4000 elementach trzeba liczyć się z kilkoma sesjami.

To też sygnał dla kogoś, kto kupuje pierwszy zestaw Art w życiu: to nie jest wejście na łatwiznę. Jeśli szukasz czegoś na rozgrzewkę w tym temacie, Japanese Cherry Blossom Landscape z 1892 elementami będzie znacznie bardziej przystępnym startem.

Na tle giganta World Map to wciąż tylko środek tabeli

Warto rozbić bańkę entuzjazmu wokół liczby 4000: w kontekście absolutnego rekordu serii Art to i tak środek tabeli. World Map z 2021 roku, wciąż najobszerniejszy zestaw w temacie z 11695 elementami, pozostaje w innej lidze rozmiaru. Różnica to około 7700 elementów, czyli prawie dwukrotność samego Klimta.

Ten fakt nie jest zarzutem wobec Pocałunku Klimta, to po prostu właściwa perspektywa. Seria Art od początku miała dwa tory: duże, panoramiczne projekty w stylu World Map albo Milky Way Galaxy z 3091 elementami, oraz portrety jednej postaci lub jednego dzieła, gdzie 4000 elementów jest już naprawdę dużą liczbą.

Klimt mieści się w drugiej kategorii, i tam wypada znacznie lepiej, niż sugerowałoby samo porównanie z liderem całego tematu.

Zero minifigurek: to zestaw do budowania i wystawiania, nie do zabawy

Pocałunek Klimta nie ma ani jednej minifigurki, zgodnie z zasadą obowiązującą w całej serii Art. To konsekwentna linia tematu: 26 zestawów w bazie, zero figurek do przestawiania po budowie. Liczy się tu sam proces składania i efekt końcowy jako element wystroju wnętrza.

To rozstrzyga, dla kogo jest ten zestaw. Jeśli szukasz czegoś do grania, do scenek, do minifigurkowych historii, seria Art nigdy nie była dla ciebie i Klimt tego nie zmienia. Jeśli natomiast szukasz długiego, medytacyjnego projektu budowlanego, który na końcu zawiśnie na ścianie jako rozpoznawalna reprodukcja znanego dzieła, jesteś w dobrym miejscu.

4000 elementów bez figurek oznacza też, że cały czas budowy idzie w jedną stronę: w powtarzalne układanie elementów tworzących obraz, a nie w budowanie sceny czy pojazdu. To inny rodzaj satysfakcji niż przy klasycznym zestawie LEGO, bliższy haftowaniu albo układaniu puzzli niż budowaniu modelu.

Wśród pojedynczych portretów w serii to największa konstrukcja w historii tematu

Jeśli zawężymy porównanie do zestawów przedstawiających jedną postać albo jedno dzieło, a nie kolekcje herbów czy duże panoramy, Pocałunek Klimta wypada wyjątkowo dobrze. Andy Warhol's Marilyn Monroe z 2020 roku ma 3341 elementów. Elvis Presley: The King z 2022 roku ma 3445. Monet z tego samego 2026 roku ma 3179. The Beatles z 2020 roku ma 2933. Vincent van Gogh: Sunflowers z 2025 roku ma 2615.

Każdy z tych zestawów jest mniejszy niż Pocałunek Klimta. Innymi słowy, w swojej własnej podkategorii, czyli portretów i reprodukcji konkretnych dzieł sztuki czy postaci, Klimt jest obecnie największym projektem, jaki seria Art kiedykolwiek wypuściła. To w naszej ocenie najciekawszy fakt w tej premierze, bo nie wynika z marketingu, wynika z samego porównania liczb w katalogu.

To też wyjaśnia, czemu zestaw może wydawać się ambitniejszy niż inne nowości tego roku: w swojej niszy faktycznie podnosi poprzeczkę.

Komu polecamy ten zestaw, a kto powinien poszukać gdzie indziej

Pocałunek Klimta jest dla kogoś, kto lubi dzieło Gustava Klimta i chce mieć jego dużą, trójwymiarową reprodukcję na ścianie, oraz kto ma czas i miejsce na projekt rzędu 4000 elementów. To też dobra propozycja dla kolekcjonerów serii Art, którzy już mają mniejsze portrety w kolekcji i szukają czegoś bardziej wymagającego.

Nie polecamy tego zestawu komuś, kto wchodzi w temat Art po raz pierwszy i chce szybkiego efektu: tu lepiej sprawdzi się Japanese Cherry Blossom Landscape z 1892 elementami. Nie polecamy go też osobom szukającym minifigurek, scenek czy wartości zabawowej, bo zestaw ich po prostu nie ma, co jest normą w tej serii, ale warto to powiedzieć wprost przed zakupem.

Nasza rezerwa dotyczy głównie niszowości tematu: sztuka Klimta jest rozpoznawalna, ale to wciąż węższa grupa odbiorców niż popkulturowe motywy w innych zestawach Art, takie jak Iron Man czy The Sith.

Nasza opinia

Pocałunek Klimta nie jest rekordzistą serii Art i nie udaje, że jest. To piąty największy zestaw w 26-letniej historii tematu, wyraźnie powyżej średniej, ale daleko od World Map. Jego prawdziwa wartość leży gdzie indziej: w swojej podkategorii pojedynczych portretów i reprodukcji dzieł to obecnie największa i najambitniejsza konstrukcja, jaką seria wypuściła, większa niż Warhol, Elvis, Monet, Beatles czy Van Gogh. To solidna, przemyślana premiera dla fanów sztuki i doświadczonych budowniczych Art, mniej oczywisty wybór dla kogoś, kto wchodzi w temat po raz pierwszy. Oceniamy ją na 7 z 10 klocków: duży, wymagający projekt, który robi dobrą robotę we własnej niszy, bez pretensji do bycia czymś więcej.

Ocena redakcji 7 klocków na 10

  • LEGO Art
  • LEGO 31221
  • Gustav Klimt
  • nowości LEGO
  • LEGO 2026

Najczęstsze pytania

Ile elementów ma zestaw LEGO 31221 Pocałunek Klimta?

Zestaw ma 4000 elementów. To piąty wynik pod względem liczby części wśród wszystkich 26 zestawów serii LEGO Art w naszej bazie, i około 1200 elementów powyżej średniej dla tego tematu, która wynosi 2810 elementów.

Czy zestaw 31221 ma minifigurki?

Nie, zestaw nie ma żadnej minifigurki. To zgodne z charakterem całej serii LEGO Art, która od 2020 roku konsekwentnie skupia się na budowaniu reprodukcji obrazów i portretów do wystawienia, a nie na scenkach z figurkami.

Jak Pocałunek Klimta wypada na tle innych nowości Art z 2026 roku?

Jest zdecydowanie największy z trzech nowych zestawów Art tego roku. Claude Monet: Bridge over a Pond of Water Lilies ma 3179 elementów, a Japanese Cherry Blossom Landscape ma 1892 elementy, więc Klimt wyprzedza obie te premiery o kilkaset do ponad dwóch tysięcy elementów.

Czy to największy zestaw w historii serii LEGO Art?

Nie. Rekordzistą pozostaje World Map z 2021 roku, który ma 11695 elementów, czyli około 7700 więcej niż Pocałunek Klimta. Klimt zajmuje piąte miejsce w rankingu wielkości, za World Map, Hogwarts Crests, Jim Lee Batman Collection i Art Project: Create Together.

Dla kogo jest ten zestaw?

Dla fanów twórczości Gustava Klimta i dla doświadczonych budowniczych serii Art, którzy mają czas i miejsce na projekt rzędu 4000 elementów. Osobom szukającym szybkiego, przystępnego wejścia w temat polecamy raczej mniejszy Japanese Cherry Blossom Landscape.